Ściągnij filmy     O co chodzi?     Wystartowaliśmy
Novika

Tematy

Zamknij
X
Kwestia praw autorskich to jest taka tajemnicza skrzynia nie do końca wiadomo, jak to wszystko się je, jak to skontrolować i czy właśnie ta sytuacja ma się dobrze, czy też źle.

Chciałabym, żeby ludzie zamiast ściągać nielegalnie ściągali za jakieś tam symboliczne kwoty, ale jest taki problem po prostu mentalny w ludziach, jeśli chodzi o płacenie za downloady.

Na świecie jest to normalne, ja do swojej pracy radiowej bardzo dużo kupuję legalnych empetrójek.

Jest jakaś już grupa, i jest to pewnego rodzaju już snobizm powiedziałabym, ludzi którzy rzeczywiście kupują tego na potęgę i już mają system "buy, buy", tam nic nie trzeba robić, tam wszystko się właściwie samo robi.

A jest nadal ogromna grupa, większość, jest jakaś taka blokada po prostu psychologiczna i myślę, że jesteśmy w fazie... Nie widziałabym tego tak bardzo czarno, myślę, że przyjdzie taki moment, kiedy to się wszystko jakoś tam wyrówna i te grupy będą przynajmniej o zbliżonej wielkości.

Są różne domysły, że ktoś tam tym steruje, ktoś tam się na tym bogaci, ktoś nie i to są wszystko takie teorie spiskowe, ale prawda pozostaje taka, że dla mnie te wszystkie wpływy z tantiemów są bardzo ważnym źródłem utrzymania.

Więc my artyści możemy sobie narzekać, oczywiście narzekają ci najbardziej niszowi, wiadomo.

Bo ci, którzy nagrywają przeboje, które są puszczane w komercyjnych stacjach na pewno nie narzekają, ponieważ budują sobie za to domy. I to są nieporównywalne w ogóle... Nieporównywalna skala - taki artysta, a na przyklad taki artysta jak ja.

No i możemy sobie narzekać, ale z drugiej strony bez tego tak naprawdę w tym momencie, kiedy płyty się bardzo słabo sprzedają byłoby dużo, dużo gorzej.

Przyznaje, że mnie to strasznie wkurza, że ludzie to robią.

No i ja akurat tego nie robię. Artyści myślę wychodzą temu naprzeciw dając swoim fanom darmowe downloady, jest teraz tego pełno. Nie ma artysty, który nie udostępniłby czegoś za darmo.

No i to jest ewidentnie odpowiedź na to, że i tak ci ludzie za darmo biorą. I sobie myślimy "może jak im coś damy, to następnym razem coś kupią".

To jest jakaś tam fajna droga, to jest droga fair na zasadzie znalezienia jakiegoś punktu środka.

Tylko, że też wydaje mi się, że gdzieś należy rozgraniczać. Bo u nas to takie pojęcie robienia z człowieka kryminalisty w momencie, w którym tam sobie ukradł płytę, to to są bardzo mocne słowa po prostu.

"Piractwo", "kradzież", trochę czasami, wydaje mi się, zapędzamy się z tym i też przeginamy w drugą stronę.

Często mówią to ci, którzy sami też świadomie lub nieświadomie kradną. No, bo to wszystko jest takie względne, ciągle mówią mi znajomi "ej, przegrasz mi to?", "wrzucisz mi to na ten?"

No i co? W tym momencie też łamię prawo, że robię coś takiego. No a co, odmówię? Jak odmówię, to mnie nie będzie lubił po prostu, no wiadomo.

I to jest taki... Naprawdę, to są tak delikatne historie i tak jeszcze dużo potrzeba, żeby to wszystko naprawdę uregulować i żeby ci ludzie myślący w bardzo taki skostniały sposób zostali wyparci przez ludzi myślących w sposób nowoczesny.

To jest przynajmniej, myślę, jakieś dziesięć lat jeszcze przed nami pracy i mam nadzieję, że dojdziemy do momentu, kiedy to faktycznie będzie funkcjonowało jak należy.

Chociaż prędkość, z jaką wszystko się zmienia w tej kwestii też troszkę mnie przeraża, bo za dziesięć lat, to to może być zupełnie coś jeszcze kosmicznie innego.
Novika
zobacz wywiad
pobierz wideo

Więcej wywiadów (o czym?)