Ściągnij filmy     O co chodzi?     Wystartowaliśmy
Jerzy „Słoma” Słomiński

Tematy

Zamknij
X
Coś jest na rzeczy, skoro ta dyskusja cały czas trwa. Jest jakiś brak równowagi, zachwianie równowagi.

Jeżeli traktuje się w identyczny sposób poemat, którym jakiś poeta zostaje zarzucony przez naturę, ciach, tak jak z wiadra wylewa się na niego poemat. Którego on, tenże poeta jest uznawany za autora.

Jeżeli się w identyczny sposób traktuje i próbuje tych samych regulacji prawnych użyć do uznawania za autorów konsorcja, które na przykład grzebią w genach i już nasiono mogą ci sprzedać, ale już z prawami autorskimi, ponieważ zagrzebali w tych genach, prawda?

Lub na przykład odrzuca się pewne lekarstwa, które są na bazie naturalnych roślin. Dlaczego się je odrzuca? Dlatego, że nie można ich opatentować, więc nie można sobie zarabiać na prawie autorskim do składu DNA danej rośliny, no to to jest już dla mnie zamieszanie.

Wrzucamy do jednego worka, możliwe, że prawodawcy próbują wrzucić do jednego worka kwestie chciwości konsorcjów i może nawet producentów i właścicieli praw autorskich z kwestią np. takiego pianisty, gitarzysty czy śpiewaka, który ma ogromny odbiór, którego słuchają tysiące ludzi od kilku pokoleń, a którego nie stać na to, żeby sobie po prostu wstawić zęby, ponieważ już, jakby stare ma zużyte.

I czy na przykład pojechać sobie w podróż edukacyjną, ponieważ chciałby jeszcze się czegoś nauczyć i dowiedzieć, bo nie mówię tu o kosztach utrzymania.

W twoim pytaniu zostały jakby wrzucone do worka kilka aspektów, do których się przywiązuje tę kwestię copyright. Ja jestem w ogóle miłośnikiem takiej koncepcji, o której mówił Krzysiu Lewandowski: copyleft.

Więc jeżeli ja cokolwiek sam wrzucam do sieci z mojej działalności, to to jest copyleft. Nie uczestniczę w tej dyskusji. Jeżeli bym został zaproszony do tej dyskusji, to może bym podjął dyskusję np. z Tomkiem Lipińskim czy z Wojtkiem Konikiewiczem, którzy się wypowiadali w trakcie tego wybuchu sprawy ACTA, czy nawet ze Zbychem Hołdysem, który bardzo ostro zareagował na tę kwestię właśnie z punktu widzenia...

Tak jakby oni obstawiali pozycje oszukiwanych artystów. Po prostu, że ludzie konsumują owoce ich twórczości biorąc to za darmo, tak jakby kradnąc, czyli uszczuplając ich...

Na pewno jest coś na rzeczy, ale wydaje mi się, że to jest... tak jak każda materia. Widzimy pejzaż, ale ten pejzaż się składa z konkretnych detali i te detale należą troszeczkę do innych światów, to się dopiero składa w całość.

Więc wiesz, tak jak mówił Wiesław Dymny Obywateli chudych wyszczuplamy. Obywateli grubych... Nie. Obywateli chudych pogrubiamy, grubych wyszczuplamy. Wysokich skracamy, a niskich naciągamy. Żeby to było jedno.

Nie można moim zdaniem... Nikt nie jest nielegalny, nic nie jest nielegalne. Chyba, że ktoś to robi po to, żeby szkodzić drugiemu, żeby go wykorzystywać. Z szacunkiem cytuję Mickiewicza, Marleya, Lao Tse i jeżeli ja miałbym mieć związane ręce, gdyby się okazało, że zamyka mi się usta i nie mogę bez zadzwonienia do Jacka Kleyffa lub kogoś... Rozumiesz, zacytować jego poematu... no to to chyba by było jakieś szaleństwo.

To nie jest ten świat, w którym ja mam ochotę funkcjonować. Ja jestem... Tym krótsze będę robił te wycieczki poza tę polanę.
Jerzy
„Słoma”
Słomiński
zobacz wywiad
pobierz wideo

Więcej wywiadów (o czym?)